• Program zaproponowany przez Patrycję Niedbalską rozpocząłem z powodów zdrowotnych. Jako sportowiec wiem, ile znaczy systematyczny trening oraz dokładność w wypełnianiu zaleceń trenera, tak też podszedłem do tego nowego wyzwania. Już po trzech miesiącach efekty przeszły oczekiwania moje oraz moich lekarzy. Jestem pod stałą opieką między innymi kardiologiczną. Dodatkowe korzyści to moje świetne samopoczucie, odzyskana energia oraz sylwetka, jakiej nie miałem od lat. Rekomenduję Program, rozmowę z Patrycją i wskazówki, jakie dobierze indywidualnie dla Ciebie. Zadziała, jeśli tylko będziesz konsekwentny i dasz sobie na niego wymagany czas.

    Jerzy Górski
    Jerzy Górski Mistrz Świata w Podwójnym Ironmanie
  • Bardzo jestem zadowolona z efektów po Programie WL+ 12 tygodni es. Po Programie zrealizowałam cele: na pewno poprawa sylwetki, zrzucenie wagi no i oczywiście zmiana nawyków żywieniowych. Liczby: -15,1 kg; -19,3% tk. tłuszczowej; -22 lata wieku metabolicznego; -4 tk. wisceralnej. Pas: -11 cm., biodra: -14 cm., udo: -10 cm. Współpraca wspominam super, zawsze o każdej porze dnia mogłam liczyć na Panią Patrycję, jej zaangażowanie i rady - bezcenne. W Programie nauczyłam się właściwych nawyków żywieniowych, wiem jak zdrowo jeść i co kupować, czytam skład produktów, jem regularnie, dużo piję wody i oczywiście - aktywność fizyczna, rozpoczynam dzień od spaceru!

    Małgorzata Kubiak
    Małgorzata Kubiak Link do Facebook'a
  • Byłam bardzo zadowolona z efektów po Programie WL+ 12 tygodni es. Największym moim celem, było poznać swój organizm i go zrozumiem, również usystematyzowanie posiłków (pora, ilość i jakość). Współpracę wspominam miło i zapamiętałam jako profesjonalne doradztwo. Wszystko czego się nauczyłam w Programie zostało ze mną, wykluczone produkty już nie wróciły, a nawyki zostały. Poranny rozruch to już rytuał.

    Sabina Koza
    Sabina Koza Link do Facebook'a
  • Byłam bardzo zadowolona z efektów po Programie Wellness Life+ es. Największym celem była utrata kilogramów (poszło 21 kg.), ale przy okazji ustąpiły migreny i zgaga, co sprawiło, że w końcu mogłam normalnie funkcjonować. Minęły też stany depresyjne, pojawiła się radość życia... Współpracę wspominam wzorowo. Prowadząca trzyma w ryzach, w każdej chwili można liczyć na jej pomoc i fachową poradę. Staram się przestrzegać zasad programu do dziś, a ukochana kawa z mlekiem to już przeszłość.

    Sylwia Marcol
    Sylwia Marcol Link do Facebook'a
  • Efekty przerosły moje oczekiwania. Z punktu widzenia prozdrowotnego Program pozwolił mi wyeliminować problemy, z którymi od dłuższego czasu się borykałam i nijak nie potrafiłam sobie z nimi poradzić, a mianowicie: - notoryczny stan zmęczenia, problem z porannym wstawianiem, popołudniowa senność i potrzeba drzemki. Teraz jest zupełnie inaczej. Wstaję o piątej rano i jestem nakręcona przez cały dzień. Pewnie, czasem się nie chce, więc wtedy myślę "okej, wczoraj miałaś ciężki dzień, więc dziś odpocznij", ma prawo tak być, ale częściej jest tak "no coś Ty, dziś Ci się nie chce, jutro też Ci się nie będzie chciało, a pojutrze to już w ogóle, no wstawaj już już, cały dzień przed Tobą" albo "Aneta, gdzie twoja dyscyplina, ona ruszyła tyłek więc ty też, raz raz". Trzeba znaleźć gdzieś tą wewnętrzną równowagę i obserwować swój organizm, on sam najlepiej wie co jest dla niego najlepsze, wystarczy dobrze się wsłuchać w sygnały, które wysyła; - latem, w upalne dni puchnięcie nóg, skurcze łydek. Program zaczęłam początkiem lipca i jakie było moje zdziwienie kiedy pewnego upalnego dnia moja mama powiedziała "o matko jak duszno, nogi mam całe opuchnięte", wtedy spojrzałam na swoje   nagle mnie olśniło, bo nie musiałam narzekać, po raz pierwszy od kilku lat; - waga. Pewnie, jak za dużo zjem to i waga łazienkowa krzyknie, że chyba sobie za bardzo pofolgowałam. Ale nawet jeśli, to zawsze jest to na ilości a nie na jakości. Jestem wierna diecie bezglutenowej, bo dzięki niej pozbyłam się tego co powyżej, a zadowalający wynik na wadze to taki efekt uboczny świadomego odżywiania się. Dlatego fakt, czasem zjem o plasterek, no dobra może trzy, boczku więcej niż powinnam, ale nie robię tego w towarzystwie pszennego chleba z chrupiącą skórką, ale raczej kiszonego ogórka czy jarmużu. Całe nasze zdrowie zaczyna się w jelitach, tego się nauczyłam i to jest dla mnie najważniejsza lekcja z całego Programu, mam to z tyłu głowy każdego dnia, kiedy przygotowuję posiłki. - problemy skórne. Tak naprawdę nie wiem na ile Program wpłynął na zniknięcie różnych alergii skórnych, które nie wiadomo skąd się brały, raz się pojawiały to znowu znikały, dermatolodzy nie potrafili skutecznie zaradzić. W każdy razie od czasu zmiany diety wiele z nich zniknęło i już się nie pojawia. Oprócz tych efektów zdrowotnych, które są w pewien sposób namacalne i które można zweryfikować, zmierzyć, zaobserwować, Program wpływa fantastycznie na naszą psychikę i samopoczucie. Człowiek ma więcej energii, zapału do pracy, więcej mu się chce i sam siebie nakręca. Od zakończenia Programu minęły ponad 3 lata. Przez ten czas zrobiłam w swoim życiu więcej niż przez 25 lat wcześniej. Ale przede wszystkim nauczyłam się żyć w harmonii ze swoim ciałem, obserwować i wyciągać wnioski. To bardzo ważne, bo to przekłada się na pozostałe sfery życia. Trzeba być dla siebie dobrym. Dobrym to znaczy nie szkodzić sobie. Więc jeśli wiesz, że coś Ci szkodzi to dlaczego świadomie wyrządzasz sobie krzywdę? Dopóki nie wiesz, jesteś usprawiedliwiony. Ale jak już się dowiesz, to nic na swoją obronę nie masz. A więc trzymam się zasad, bo życie jest przecież po to by przekraczać granice a nie łamać zasady. Patrycja była genialnym przewodnikiem w tej rozpoczętej przeze mnie podróży do bardziej świadomego życia. Raz pochwaliła, innym razem przywołała do porządku, była ogromnym wsparciem, co było bardzo ważne, bo nie raz zdarzały się trudniejsze momenty. Po Programie została ze mną konsekwencja, dyscyplina, przekonanie, że jeśli ma się jasno określony cel i świadomość tego "po co i dlaczego" to można osiągnąć dosłownie wszystko. Zawsze byłam pracowita, zaangażowana, odpowiedzialna, ale często brakowało tej przysłowiowej kropki nad "i". Brałam się za coś, zaczynałam coś, a potem nagle zaczęło brakować zapału, poddawałam się i samoocena spadała. A teraz tak nie ma. Jest cel - jest działanie. I to działanie konsekwentne, przemyślane, tutaj nie ma przypadkowości. Jest ciężka praca, która przynosi efekty. A z rzeczy dotyczących żywienia, które zostały ze mną po Programie, to większość, po prostu stały się nawykiem i oczywistością, np.: dieta bezglutenowa, picie czarnej kawy z olejem kokosowym.

    Aneta Włodarczyk
    Aneta Włodarczyk Link do Facebook'a